| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
Księga gości
| O mnie |
 |
| AniolTocheletuc |
19 ,
Wrocław |
| Słówko o mnie |
| Jedyny odcień szarości będący najbardziej kolorowy wśród szarych bloków.
Niczym anioł , używając słów złotych,
szuka choć jednego uczciwego człowieka. |
| Zobacz mój profil |
|
|
|
|
....X-X-X......24.07.07r.
2007-07-28
|
I dostałem ostateczny cios, nie stworzę już swych niebios, zrozumiałem, że miłości nie zdobędę, sam byłem i sam będę, nadzieja już jest mała, nie dla mnie chwała, widocznie mam być cieniem, zwykłym szarym wspomnieniem, i po co sobie nadzieje robiłem, po co nie słuchałem i w rady kolegów wątpiłem, znów łzy kapią na policzki me, moje życie to chwile złe, na co ja liczę z tą twarzą, ludzie na me słowa nie ważą, ignorują i nie chcą mnie takim jakim jestem, zostało mi pożegnać was czułym gestem, a może mam cierpieć życie całe, i tak zarobię na swą chwałę, po co ja głupi liczyłem na jej zrozumienie, mam nadzieje, że odejdę w zapomnienie, mam dość łez i smutku, czy nikt nie słyszy ,jak wołam ratunku, zostanę sam na wieki, nie zaznam miłości do momentu gdy zamknę powieki, szkoda ,że tego nie doceniłaś, bez powodu zdanie zmieniłaś, ale już koniec z tym, idę dalej zapłakanego samotnika wieść prym... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
2
|
|
.......X-X-X........23.07.07r.
2007-07-23
|
Dla pielgrzymów ,którzy zginęli w Francji: Wszędzie spokój i cisza względna, wola losu jest bezwzględna, ludzie umierają za młodu, bez przemyślenia, bez powodu, niewinni giną bez sensownie, cierpią za czyjeś zbrodnie, a przecież każdy chce umrzeć ,,za coś'', w końcu urodziliśmy się ,,po coś'', nie raz żałujemy ,że za mało powiedzieliśmy, plujemy sobie w twarz , bo jak ginęli ,tylko patrzyliśmy, mam dopiero piętnaście lat , a już zraził mnie świat, ale przecież są rzeczy przyjemne i miłe, szkoda,że jest ich minuta na smutku godzinę, dla was ten wiersz,dla tych co zginęli , dla tych co barierę przecięli , dla tych z autokaru, me serce pełne żalu, ale cóż mogę poradzić, trzeba sobie z tym życiem radzić, jeszcze raz chwała wam ludzie, jesteście wielcy,bo zginęliście w wierze , a nie w brudzie... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
1
|
|
...........X-X-X...............16.07.07r.
2007-07-22
|
Czy bestia odnajdzie kiedyś swoją miłość, czy będzie musiała liczyć na serca litość, a mężczyzna ,chłopak ponoć mocniejszym, lepszym,mądrzejszym i wydajniejszym, ale to Ty kobieto nim zarządzasz, gdy tylko magicznym wzrokiem spoglądasz, w moją stronę, muszę zamknąć oczy bo spłonę, i trudno jest mi się opanować, z chęcią oddałbym Ci się cały mówiąc ,,prowadź'' , Twe ciało idealne i piękne, nie ruszaj tak biodrami ,bo zmiękkne, gładka skóra jak jedwab, aksamit, kobieta rządzi światem, to nie ,,mit'' , usta słodsze od czekolady, nikt nie da Ci rady, Twe oczy lśniące, włosy delikatne i pachnące, Twój uśmiech i rumieńce, Twój dotyk , Twoje ręce, Twój krok, Twoje nogi, Boże święty, Boże drogi, tylko pieścić i dotykać, wszędzie usta ,język wtykać , marzenie każdego chłopaka i faceta, w łóżku razem z nim piękna i naga kobieta... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
0
|
|
.........X-X-X...........16.07.07r.
2007-07-22
|
Nie wiem o czym napiszę ten wiersz, nie wiem czy Ty wiesz, kim jestem i czy w ogóle istnieje, mam małą nadzieje, że przynajmniej znasz moje imię, nie wiem czy powrócę do tego na lato,w wiosnę lub w zimie, nie wiem czy w ogóle mam prawo pisać, nie wiem czy chcielibyście mnie znać, nie wiem kim będę za parę lat, nie wiem jak wtedy wyglądać będzie świat, nie wiem czy żyć jeszcze będę, nie wiem w jaki sposób odejdę, nie wiem czy ważna ma osoba, nie wiem czy trzeba wierzyć w Boga, nie wiem czy ,,wczoraj'' jest lepsze od ,,jutra'', nie wiem czy ta melodia smutna, więc o czym, ja ,szczeniak pisać mogę, nadal nie wiem czy przeszkodzę ,czy pomogę, ciężkie jest życie nastolatka, każde wspomnienie,stop klatka, kłótnie , ,,przyjaźnie'', koledzy, nie wiem czy mam wystarczająco dużo doświadczenia i wiedzy, by pisać o miłości, by wychwalać serca czułości, nie wiem czy ktoś mi zazdrości, tego niby ,,talentu'', ,,daru'' , ,,przeznaczenia'' , nie wiem czy te słowa nabiorą kiedyś znaczenia, nie wiem do czego zostałem stworzony, do jakich celów przeznaczony, nie wiem czy kocham, czy tylko pragnę, nie wiem czy źle robię, gdy ,,serce kradnę'', nie wiem czy lepiej jakby mnie nie było, co ,by się wydarzyło ,a co nie zmieniło, lecz wiem ,że bez pisania nie istnieje, wciąż robię sobie nadzieje, że ten wiersz przeczyta ta dziewczyna, która jako jedyna, pokocha mnie za serce , a nie za twarz, proszę ukaż się ,,Afrodyto'',marzenie z męskich snów, proszę nie chcę cierpieć znów, ukaż się wybierając któreś kobiece ciało, to dla mnie będzie wiele, a nie mało, pokaż mi miłości kwiat, by w końcu kolorowym stał się ten świat... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
0
|
|
........X-X-X..........3.07.07r.
2007-07-22
|
Zaczęła się wojna, ma dusza już niespokojna, anioł Tocheletu ochrania me serce, odcinając złu ręce, by już złapać mnie nie potrafiło, i by do klęski mej nie doprowadziło, złote kule niszczą demony, mój żywot jeszcze nieskończony, promienie energii wydobywają się z serca ciała, teraz zależy to od osoby ,która będzie je odbierała, jeśli przyjmie i zrozumie me słowa, pokaże , że zła w sobie nie chowa, i teraz ja nadzieją władający, podążam w stronę gdzie wiatr różami pachnący, teraz jestem sam w swej krainie, walczę bo inaczej postać moja zginie, tysiące kłamstw niknie za sprawą mego miecza, który wszystko zwycięża, serce me ciche i wolne, też przygotowane na wojnę, a teraz znikam ,by dokończyć mój raj, a tworzę go pisząc przez marzec,kwiecień,czerwiec,lipiec i maj, za jakiś czas powrócę do tego tematu, wracam do pisania doskonałego z Tocheletem poematu... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
2
|
|
.....X-X-X....1.07.07r.
2007-07-01
|
Po ostatnim zdarzeniu, me serce znów w zamyśleniu, widziałem za wiele, i tym wierszem muszę zakończyć tą niedziele, zaczynam żyć od nowa, każdy znajomy to obca osoba, teraz jedyna okazja bym wybaczył, i błędy nie przypominał,nie przytoczył, anioł Tocheletu w zbroi, szykuje się na wojnę i nikogo się nie boi, a serce jego wciąż otwarte, bo dawne rany zostały zatarte, teraz bardziej potrzebuje miłości, bo za niedługo jego serce i kości, staną sie bezlitosne, i powróci dopiero na wiosnę, a przez jesień i zimę, zmiecie każdy obóz i popelinę, z powierzchni Ziemi, choć to nie wiele zmieni, lecz będzie trochę więcej miejsca na jego niebiosa, gdzie każda stopa bosa, nigdy się nie skaleczy, bo Tochelet dodaje nadziei i leczy, a wystarczy zdobyć jego serce lub zaufanie , lecz za zdradę dużo zła się stanie, bo wtedy pójdzie w ruch miecz sprawiedliwości, i przetnie Twe ciało wzdłuż kości, a serce pozostawi przy biciu na dłuższą chwilę, by cierpieć mogło przynajmniej dłużej o godzinę, sposób jak dotrzeć do tych niebios został podany, lecz okaże się czy właśnie Tobie był dany... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
2
|
|
.....X-X-X............30.06.07r.
2007-07-01
|
Na własne oczy widziałem, o mały włos nie płakałem, bo osoba ,która nienawidzi zdrady, sama nie dała rady, i zdradziła, tym samym u mnie się skreśliła, i może jej nie zależeć, ale ja sam wole wiedzieć, że to osoba kłamliwa , i zdradliwa, i znów przypominam zasadę, że zdrada za zdradę, to rzecz denna i głupia, wciąż ten widok mnie osłupia, i tak wiem że ją to nie obchodzi, ale uczciwy człowiek w głowę zachodzi, dlaczego Ona zdradziła, chociaż sama wypominała i nie chwaliła, udało mi się zrobić prowokacje, tam nie muszę już wychodzić na te wakacje, i tak każda osoba straci u mnie zaufanie, jeśli zdrajcą zostanie, bo jeśli zdradził ktoś raz choć, nie ważne jak duża jego serca dobroć, zdradzi znowu, i nie przyzna się nikomu, a teraz może mnie znienawidzić i zapomnieć, lecz ja w wierszu zawsze mogę wspomnieć, imię tej dziewczyny, by znajomy widział jak się z nią obchodzimy, teraz kończę wiersz i idę spać, ciekawe kiedy za zdradę przyjdzie jej cnoty dać... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
0
|
|
........X-X-X..........27.06.07r.
2007-06-28
|
Anioł ukazał się po Nowym Roku, dotrzymując serca kroku, setki słów pięknych, wydobyło się z jego ust złotych, zawładnęła nim miłość, liczył na serca Jej litość, lecz po dwóch miesiącach zwodzenia, szukał sposobu do siebie odnalezienia, i wtedy właśnie stał się aniołem prawdziwym, z dnia na dzień coraz bardziej urodziwym, przybrał w końcu jedno imię i patronat, ludzi z nadzieją ochrona, odtąd zwany jest aniołem Tocheletu, jego serce podobne do róży bukietu, szuka nadal miłości i spokoju, chociaż chciał pokoju, zaatakował go człowiek z kamienia, tego plugawca imię nie ma znaczenia, i anioł pozwolił odebrać honor i szacunek, i wrócił znów na szary posterunek, jego serce nadal czułe i otwarte, lecz pięści jego będą zdarte, bo będzie walczył,by odzyskać swoją pozycje, już za późno ,by zmienić decyzje, zostanie przelana krew, ukaże się anielskiej złości zew, a anioł ma tylko nadzieje, że ten Tochelet ,którym włada go pokieruje i ogrzeje, a gdy pozbędzie się wroga, znów otwarta będzie droga, do pokoju i ciszy, lecz za nim to nastąpi świat usłyszy, o tym jak anioł przezwyciężył zło, ale mało wie kto, że żal jego serce ściska, bo będzie musiał bić kolegę z boiska, a swego serca w kamień nie zamieni, On nie jest mieszkańcem podziemi, nadal będzie czuły,otwarty i gotowy, na użycie miłosnej mowy, by zaczerpnąć mogły szczęścia dwie zakochane w sobie osoby.... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
0
|
|
..........X-X-X........25.06.07r.
2007-06-27
|
Kolejny wiersz,kolejna bzdura, przychodzi mi do głowy myśli chmura, patrze jak inni koledzy mają dziewczyny, a ja nie mam z niewiadomej przyczyny, nie mam już siły żyć w samotności, chcę w końcu wyjść z rozpaczy ciemności, i co ,że mam talent ponoć, jeśli zaczynam tonąć, bo pochłaniają mnie morza mych łez, i nie zakwitnie już dla mnie róża czy bez, jestem jaki jestem i tego nie zmienię, moja miłość nie jest w cenie, zabierasz mi serce, i teraz zależy czy Twoje ręce, się nim zaopiekują, mocno do swego przytulą, dwudziesty piąty czerwca to szczególny dzień, usłyszałem głos i dwa słowa ,,się zmień'', serce wykrztusiło to ostatkami sił, nie chce pozwolić ,by anioł we mnie gnił, dotychczas aniołem Tocheletu byłem tylko w słowie, a teraz będę jeszcze w ciele i głowie, powtórzę jeszcze raz czemu nazywam siebie aniołem, oto historia jak pisać miłość zacząłem, po dwóch miesiącach pisania poematów, zabrakło mi tematów, bo serce me zostało złamane, przestać kochać było mi kazane, i tak przez przypadek znalazłem w internecie, mały słownik wyrazów obcych na onecie , tłumaczyłem sobie słówka z polskiego na angielski, i przy słowie nadzieja nacisnąłem przycisk ostatni i niebieski, i tak po hebrajsku, starożytną mową , stałem się całkowicie nową osobą , Tochelet znaczy nadzieja ,a dzięki niej żyje , bo choć kąszą mnie samotności żmije, czekam na tą , która mnie pokocha, wiem ,że żadna osoba za mną nie szlocha , i nie będzie, nie ,nie jestem w błędzie, choć wielu parom pomogłem i uratowałem, nigdy nie liczyłem na coś w zamian i nic nie dostałem, i teraz patrzę jak ludzie się łączą w związki, a nad nimi piękne drzewa i oliwne gałązki, sądzę, że ten wiersz zrozumieją tylko dorosłe osoby, może to przez to właśnie moje miłosne zawody, bo żadna z moich rówieśniczek nie dorosła do tego, i nie zrozumiała uczucia mego, ale to tylko przypuszczenia, chwilowe założenia, chciałem w tym wierszu podziękować mojemu koledze, bo dzięki niemu dzisiaj nadal pisze , żyje i tu siedzę, i ciesze się ,że on ma powodzenie u jednej,a zarazem zazdroszczę mu, bo z pewnością nie długo dojdzie do tej chwili bez tchu, do pocałunku pamiętanego przez całe życie, to jest na pewno piękne przeżycie, możecie mi nie wierzyć ,ale płacze pisząc ten wiersz, bo widzę jak sytuacja beznadziejna jest, żyje w osadzie żelbetonu, nie mam potrzeby używać telefonu, bo najwyżej zadzwonię do mamy, albo do kolegi, spytać czy gramy, czy moje serce ma się zmarnować, czy moje szczęście ma nie wykiełkować, jeśli tak ma być przez całe me życie, umrę szybciej,zobaczycie, nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale mam takie jedno marzenie, by na moim sercu i grobie, wyrosły zmysłowe róże w jednej nocy ,w jednej dobie, by każda pełnia księżyca świeciła wprost na mój dom , moje mieszkanie, by świeciła na szczere i prawdziwie zakochane osoby, tak właśnie na Nie... anioł Tocheletu |
|
Komentarzy:
2
|
|
...........X-X-X.......23.06.07r.
2007-06-23
|
Niczym Romeo jestem kochliwy, w znalezieniu miłości swej niecierpliwy, i znów coś mnie omamiło, szybkim ruchem w serce strzałę wbiło, Boże, czy znów się zakochałem, nadal pamiętam jak cierpiałem, ludzie uważają,że jestem dobrym kochankiem, lecz nadal jestem sam i stoję nad pustym gankiem, me serce bije coraz mocniej, krew płynie coraz szybciej, w nocy sny tylko o Niej i tych chwilach, o tych radosnych i podnieconych minach, całe me ciało płonie, a ja nadal serce chronię , bo boję się tego cierpienia, wiem,że miłość prowadzi do zatracenia, staram się z całych sił i całej mocy, myślę jak zaimponować nie przesypiając nocy, wciąż widzę Ją przed sobą, staję się Ona świętą osobą, Jej zapach me zmysły rozpala całkowicie, za chwilę z nią oddał bym życie, i muszę pisać o tym bo nie wytrzymam, nie moja wina,serca nie powstrzymam, i choćbym krwią miał za to zapłacić, i choćbym duszę do piekła stracić, będę się starał urzec Twe serce, chciałbym teraz by me ręce, sunęły się delikatnie po Twych ciele, by zazdrościli mi wrogowie i przyjaciele, i choć nikt nie wie kto jest mą wybranką, chcę by Ona była mą kochanką, nikt Jej nie zna,nikt o Niej nie wie, znam Ją tylko ja i Bóg w niebie... anioł Tocheletu
|
|
Komentarzy:
0
|
|
|